Po drodze…

Idąc dziś lasem napotykam znak czasu, jego odcisk na mojej drodze. A jaki będzie odcisk kopytka naszej cywilizacji? Nasze życie z dnia na dzień uchodzi w chmurę cyfrową, a czasu co raz mniej na refleksję, bo świadomość ucieka gdzieś na horyzont wydarzeń, które mało nas dotyczą. Dotykam tej skamieliny i uświadamiam sobie, jak ważne jest, by skupić się na tym, co jest w naszej bezpośredniej bliskości. Jak ważne jest, aby zauważyć ważne znaki na naszej drodze, i potrafić odfiltrować masy „śmieci” które zalewają nasz umysł. Wieczornym oddechem oczyszczam umysł. Głęboki powolny oddech odsuwa czas na bok i przywołuje świadomość do wewnątrz wzmacniając poczucie mojej osobowości. Przywołana samoświadomość zaczyna przywracać umysł i inteligencję na drogę ku wewnętrznemu zadowoleniu.