Umysł

Nasz umysł składa się z trzech części, choć psychologowie najczęściej mówią tylko o dwóch.Według  opisu psychologii zachodniej działanie umysłu zawęża się do dwóch stanów: świadomości i podświadomości, oraz do czegoś takiego jak zbiorowa nieświadomość, tzw. superego. Taka zbiorowa pamięć i nieuświadamianie jej sobie nie są jednak według staropolinezyjskiej huny czy jogi niczym innym jak częścią podświadomą umysłu, tzw. bankiem pamięci rozszerzonym na całe pole a nie tylko ograniczone do nas samych.

Brain under water 3D render, subconscious mental life and brains

Biorąc jednak pod uwagę to, że zachodnia psychologia jest nauką stosunkowo młodą warto zapoznać się z kompletnym mechanizmem, jakim jest nasz umysł jeszcze z innego punktu widzenia, np. tak jak widzi to joga czy huna. Obydwie te ścieżki wyraźnie dzielą stany naszego postrzegania na część świadomą, podświadomą i coś tak nierozpoznawalnego przez naszą zachodnią Kulturę jak Nadświadomość, lub Wyższe Ja.

Świadomość jest tą częścią, która jest uważna, kiedy nie śpimy. Jest to część analityczna z jego zdolnością do krytyki. Analizuje to, czego doświadczamy i porównuje je do naszych przeszłych doświadczeń. W ten sposób możemy umiejętnie reagować i przetwarzać dane. Jest to część naszego umysłu, w której również znajduje się wola. Ta część pomaga nam, aby świadomie przejść przez nasze życie i dokonywać słusznych według nas wyborów. Świadomość potrafi oceniać i porównywać, dokonywać interpretacji, ale nie ma pamięci. Tę funkcję spełnia podświadomość. Dla świadomości liczy się tylko to, czego aktualnie doświadcza. Działa tylko w chwili teraźniejszej. Jej możliwości poznawcze nie są jednak zbyt duże. Świadomość jest w stanie uchwycić bardzo niewielki zakres rzeczywistości. Np. widzimy tylko film w telewizji a nie dostrzegamy, co dzieje się naokoło, albo czujemy tylko kubek w ręku i smak herbaty, a nie odczuwamy w tym czasie krzesła, na którym siedzimy. Świadomość jest w stanie przetworzyć naraz tylko kilka bajtów informacji, podczas gdy podświadomość kilka milionów i to właśnie do podświadomości musimy się odwołać, żeby uzyskać wgląd w to „pominięte i niedostrzeżone”.

Nawyki wyrabia sobie podświadomość. To ona pilnie przygląda się naszej świadomej nauce prowadzenia samochodu, obsłudze komputera, czy trzymaniu szczoteczki do zębów. Kiedy robimy coś po raz pierwszy lub nawet dziesiąty musimy opanować wiele rzeczy naraz. A kiedy podświadomość już zakoduje poszczególne ruchy to przejmuje całą robotę i od tego czasu wydaje nam się, że mycie zębów czy stawianie kroków odbywa się niejako automatycznie. Już nie walczysz codziennie z utrzymaniem równowagi bo potrafisz utrzymać pion, co wcale nie jest tak oczywiste dla rocznego dziecka. Z czasem większość naszych czynności, nawet tak skomplikowanych jak prowadzenie samochodu przejmuje podświadomość, ponieważ jest ona po to, żeby odciążyć nas od dużej części niepotrzebnej pracy. Kiedy już jesteśmy wprawnymi kierowcami możemy nawet w czasie prowadzenia samochodu pogrążyć się w rozmowie i ze zdumieniem stwierdzić, że nie pamiętamy w ogóle drogi z pracy do domu.

Podświadomość nie ma wolnej woli, ale za to ma nieograniczoną pamięć. Pamięta wszystko od dzieciństwa, od czasów przed urodzeniem i jeszcze przed urodzeniem. Ale to już jest inny temat. Nie umie analizować i oceniać. Można ją przyrównać do komputera, który potrafi doskonale organizować, przetwarzać informacje i wykonywać polecenia. Jednak bez polecenia jest bezużyteczna. Dlatego podświadomość uważnie słucha swojego nauczyciela – świadomości. Słucha bez krytyki i bez oceniania. Jest jak dobry piesek, który wypełnia jak najlepiej polecenia swojego pana. Wydaje nam się często, że podświadomość robi coś, czego jej nie kazaliśmy, ale to nie ona robi coś niewłaściwego, tylko my nie jesteśmy świadomi tej części w nas, która działa według starego, obecnie nieaktualnego programu.

Ogólnie podświadomość robi kawał dobrej roboty – to dzięki niej funkcjonuje całe ciało. Dzięki niej nie musimy myśleć, w jakim rytmie ma bić nasze serce czy jak ma się tworzyć krew i jak mają się tworzyć nowe komórki. Wszystkimi procesami w ciele zawiaduje podświadomość i dopóki nie zepsujemy jej pracy wydawaniem destrukcyjnych decyzji, których sobie nie uświadamiamy, dopóty ciało funkcjonuje idealnie.

Zanim jednak dojdzie do jakichś schorzeń podświadomość zawsze nam podpowiada. To ona potrafi odczuwać ból, smutek, złość czy radość i to dzięki niej możemy czuć, czy w naszym ciele wszystko przebiega sprawnie. To podświadomość czuje jakieś uczucia, ale za zestawienie ich z adekwatną sytuacją i wyrobienie sobie o tym odczuciu opinii odpowiada świadomość. Np. uczucie wiecznego głodu może wcale nie być prawdziwym głodem, a tylko chęcią zapełnienia jakiejś pustki. Uczucie złości na kogoś może być tłumionym smutkiem itd. Rozpoznanie, świadome zanalizowanie i podjęcie decyzji o wyborze innych uczuć, o zmianie zachowania musi podjąć świadomość, a nie podświadomość, która tylko podsyła podobne wspomnienia.

Nasza podświadomość ma również ważną funkcję postrzegania rzeczy, których nie możemy świadomie wchłonąć. Zastanów się, ile wrażeń dociera do ciebie w danym momencie – bodźce wzrokowe i akustyczne, takie jak kolory, kształty, obrazy, dźwięki, dźwięki i głosy, a także wrażliwe bodźce, takie jak światło i dźwięk. Dotyki, chłodny lub ciepły wietrzyk, ból itp. Pomyśl także o zapachach, nastrojach i wielu innych rzeczach związanych z twoimi spostrzeżeniami i wrażeniami. Ale ile tego zazwyczaj postrzegasz? Niewielki ułamek. I to dobrze, w przeciwnym razie bylibyśmy całkowicie obezwładnieni.

Nadświadomość – najbardziej niezrozumiała część, którą można by nazwać Jaźnią, naszą własną duszą, albo, jak robi to huna naszym Wyższym Ja. Z poziomu Wyższego Ja widać doskonały model rzeczywistości, nie ma potrzeby się czegoś uczyć, nie ma miejsca na smutek czy zwątpienie. Wyższe Ja, a może nasza dusza, zawsze wie, co należy zrobić i jest w stanie reagować ze spokojem i skutecznością nawet w chwili największego zagrożenia.

Wyższego Ja nie spełnia próśb, to podświadomość je spełnia. Wyższe Ja inspiruje i wskazuje drogę bo zawsze wie co jest dla nas najlepsze. Z tego poziomu możemy czerpać inspiracje najwyższej jakości. Wyższe Ja jest doskonałe, dlatego też jego inspiracje również są doskonałe. Jednak, czasem świadomość nie potrafi tego pojąć i często to odrzuca. Wyższe Ja na to pozwala, nie ingeruje, daje świadomości wolną wolę. Jednak, gdy jest poproszone o pomoc, zawsze jej udziela, dając o wiele więcej, z miłością. Nadświadomość cały czas nam pomaga, inspiruje, cały czas do nas przemawia. Wystarczy skierować na nią uwagę i przyjąć jej inspiracje. Wtedy mamy szanse wznieść się na ten jakże subtelny poziom i pozwolić dziać się szczęściu.

Podsumowując, mamy w sobie trzy stany bytu:

Podświadomość – bez świadomości i logicznego myślenia, jednak potrafi perfekcyjnie wykonać program, którego nauczy się od świadomości. Dysponuje doskonałą pamięcią, która działa wg. wagi (im więcej energii w zdarzeniu, tym większy wpływ na rzeczywistość.

Świadomość – ocenia, analizuje, wnioskuje i decyduje, czyli wybiera. Kieruje świadomie energią.

Wyższe Ja, Nadświadomość – trwa w nieograniczonym szczęściu i miłości. Udziela inspiracji, obdarza miłością, szczęściem, zdrowiem, radością. Niczego nie potrzebuje. Kocha.

Aby skutecznie działać w życiu i kreować to co chcemy, powinno się mieć świadomość swego umysłu i jego funkcjonowania. Bez tego możemy czuć się zagubieni i nie rozumieć procesów zachodzących w nas samych. Dlatego ważne jest dokładne zrozumienie funkcji umysłu i odpowiedniego ich wykorzystywania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s